Radioklub SP9RNS - My Krótkofalowcy!
Nawigacja
Kategorie informacji
Kalendarz
<< Kwiecień 2021 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Brak wydarzeń.

Aktualnie online
Gości online: 7

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 62
Najnowszy użytkownik: SQ9JXF
Ostatnio widziani

Zarejestrowanych: 62

Najnowszy: SQ9JXF

NewsyW środę, 8 września 2020 roku w godzinach popołudniowych Marcin SQ9OKT wraz z Rafałem SP9IVE i Michałem SQ9JYW uruchomili ponownie po przerwie technicznej przemiennik DMR SR9UPZ.





SR9UPZ


Przemiennik został zamontowany na terenie posesji Michała SQ9JYW w Klęczanach nad kamieniołomem. Urządzenie pracuje obecnie z anteną Diamond X-200, która została zamontowana na dodatkowym maszcie nad punktem dostępowym Internetu dla gminy Chełmiec.

SR9UPZSR9UPZSR9UPZ


Miejsce obecnej instalacji traktujemy jako tymczasowe, gdyż cały czas staramy się o pozwolenie na montaż przemiennika na szczycie góry Klenie.

Parametry przemiennika dostępne są na stronie.

Zapraszamy do testowania i pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
Ekipa Radioklubu SP9RNS Nowy Sącz

11 wrz 2020 - SP9RNS - Newsy - 1017 czytań - 0 komentarzy
NewsySłuchanie jest jedną z ważniejszych umiejętności, której każdy miłośnik DX-ów powinien się nauczyć. Najbardziej doświadczeni operatorzy spędzają na pasmach znacznie więcej czasu na słuchaniu niż na nadawaniu. Sam do takich należę (3Z9KP).

Trochę doświadczenia w pracy na pasmach pomoże Ci rozwinąć wiedzę czego słuchać. Inny akcent może wskazywać na kogoś z innej części świata, falujący sygnał może wskazywać, że pochodzi zza bieguna północnego, albo stacja informująca o swoim QSL menadżerze może wskazywać, że jest w rzadkim miejscu.

Te i wiele innych znaków informacyjnych to wskazówka dla doświadczonego DX-mana. Jednakże, jednym z największych wyzwań dla operatora jest pile-up. W pewnych momentach na paśmie możemy usłyszeć ogromną ilość wołających na danej częstotliwości stacji. Pile-up może być wskazówką, że na znajduje się tam interesująca stacja. Konkurencja może być mocna, ale wbrew temu kontakty są zazwyczaj szybkie, co daje szansę większej liczbie osób. Rozwój umiejętności operatorskich pozwala na osiągnięcie sukcesu w nawiązywaniu kontaktów w tych warunkach.

Praca w pajlapie czyli jak nie dać się zdeptać w tłumie stacji


Wiele ekspedycji DX-owych działa na częstotliwości dzielonej z tzw. splitem - to znaczy nadają na jednej częstotliwości a słuchają na drugiej. Na początku może to być mylące, ale warto posłuchać, żeby dowiedzieć się, co się dzieje. Często stacja DX-owa mówi "słuchanie w górę" (split up) lub "słuchanie w górę pięć" (split up 5), co oznacza, na przykład, że nadaje na 14.210MHz i słucha na 14.215MHz czyli 5kHz wyżej. Jeśli stacja nie podaje częstotliwości słuchania i mówi po prostu "słuchanie w górę", najczęściej oznacza to, że przesuwa swoje VFO pomiędzy 5-20KHz w górę od miejsca, w którym się znajduje - wtedy przestrajając swoje urządzenie trzeba się dokładnie dowiedzieć gdzie. Może też pojawić się informacja "pięć do dziesięć w górę", a to znaczy, że słuchają gdzieś pomiędzy 5 a 10 kHz wyżej. Aby to zrobić, trzeba znaleźć innego radioamatora, który rzeczywiście pracuje z drugim VFO i ustawić swoje radio na właściwych częstotliwościach. Słuchaj drugiej stacji i możesz wskoczyć po zakończeniu QSO, upewniając się, że włączyłeś funkcję "Split" w swoim radiu.

Jeśli stacja DX-owa mówi "tylko Ameryka Północna", po prostu przestań wołać i słuchaj. Jeśli nadal będziesz wołać, spowoduje to tylko niepotrzebne QRM (zakłócenia), a stacja DX-owa i tak nie będzie odpowiadać na twoje wywołanie. Niektóre stacje DX-owe będą działały "według numerów". To znaczy, będą pytać o "wszelkie stacje z dziewiątką", czyli wszelkie stacje z dziewiątką w ich prefiksie. Jeśli masz wywołanie SP9xxx, musisz poczekać, aż poproszą o "stacje z dziewięć w znaku". Jeśli masz jakieś wątpliwości nie nadawaj - pamiętaj, że potencjalnie setki innych operatorów będą słuchać każdego błędu, który popełniłeś i na pewno znajdzie się stacja, która to skomentuje powodując jeszcze większy bałagan. DXpedycja bezwzględnie sama musi też przestrzegać wprowadzonych przez siebie założeń, ponieważ jeśli na wywołaniu np. dla USA wpuści kogoś z Europy to zaraz wszystkie stacje z EU zaczną nadawać chcąc jak najszybciej przeprowadzić łączność i zrobi się ogromne zamieszanie.

Żeby zawołać do stacji DX-owej, po prostu powiedz swój znak wywoławczy - nic więcej. Gdy więc stacja DX-owa mówi: "To jest T32C wołające CQ - tylko Polska", ty mówisz: "SP9JD" - on mówi (jeśli masz szczęście): SP9JD, masz 5/9 - ty mówisz: "Ty też masz 5/9. Dziękuję 73".

To wszystko. Żadnej wzmianki o nazwiskach, lokalizacji, pogodzie czy tym, jakiego radia używasz. Łączności DX-owe muszą być krótkie i zwięzłe. Pozwalają wielu ludziom na kontakt ze daleką stacją.

Dwoma największymi błędami są:
- wołanie gdy stacja DX-owa nie chce pracować z twoim krajem
- nie słuchanie jakie numery woła w danym momencie stacja DX pracująca wg numerów.

Dobra rada - czasami lepiej odpuścić i poczekać. Mimo nawet dość dobrze wyposażonej stacji nieraz warto uzbroić się w cierpliwość i przeczekać zwiększony ruch w eterze. Znajomość band-planu to również podstawa. Wielokrotnie osobiście (SQ9IVD) spotykałem się z rozmowami lokalnymi urządzanymi w okienkach DX przez stacje, które po prostu nie słyszały dalekich stacji. Pamiętajmy o zaleceniach band-planu aby umożliwić innym prowadzenie dalekich łączności. Od lat najlepszą poradą jest - najpierw słuchaj - potem wołaj. Poznaj pasma - musisz wiedzieć czego się spodziewać na danym paśmie o danej godzinie oraz porze roku. W związku z tym znajomość charakterystyki pasm oraz propagacji bywa bardzo pomocna.
DXing to szeroki temat, można by dużo się nad nim "doktoryzować". Dlatego jest to takie pasjonujące. Liczą się nie tylko anteny i sprzęt. Dobrze przygotowany operator dużo wyciśnie z tego co ma do dyspozycji.

Jeśli polujemy na jakąś ekspedycję, która będzie pracować np. 2 tygodnie to pierwszy tydzień sobie odpuśćmy, wsłuchajmy sie w ich styl pracy. Gdy się z nim zapoznamy atakujemy w drugim tygodniu. W pierwszym tygodniu najczęściej atakują koledzy z krajów południa i wschodu europy: Włosi i Rosjanie oraz amatorzy dopałów "QRP 5kW". Kiedy po pierwszym tygodniu ruch się zmniejszy próbujemy atakować. Często jest tak, że przy dużych ekspedycjach gdy na początku QSO nie dało się zrobić, to pod koniec aktywności bywa, żebrak już korespondentów i wchodzisz do logu za 1 zawołaniem. Trzeba słuchać i mieć dużo cierpliwości. To jest strategia którą ze mną podzielił się niegdyś Alojzy SP9AJM.
Czasem operator DX odchodzi na chwilę od stacji np. na herbatkę i ogłasza QRX 5 (proszę czekać 5 minut bo przerwa czy coś tam). Zdarza się wtedy, że niecierpliwe lub nie słuchające stacje uciekają z częstotliwości, znudzone czekaniem bo nie usłyszały QRX i uznały ciszę za QRT. Gdy stacja DX-owa po powrocie zawoła CQ, wrzucisz swój znak i udało się!!! To jest wg mnie dobra strategia. Ważne jest także wyczucie w jakim rytmie pracuje DX. Nie można na bez przerwy nadawać swojego znaku, bo robi się zamieszanie a bywa i tak, że DX nam odpowie a my dalej nadając swój znak nie usłyszymy odpowiedzi i łączność nie dojdzie do skutku.

Z bardziej technicznych zagadnień związanych z radiem warto popracować nad modulacją. Można to zrobić z pomocą jakiejś odległej od nas stacji, np z drugiego końca SP i podczas QSO poprosić o ocenę modulacji pod kątem czytelności i wysterowania. Lepsza cichsza a czytelna modulacja niż przesterowana a przez to zniekształcona, której DX może nie zrozumieć. Zagłęb się ustawienia wzmocnienia mikrofonu i kompresji Twojego TRX, a jeśli fundusze i żona pozwolą - może pokuś się o lepszy mikrofon? Wołaj nie za daleko mikrofonu ale też nie pluj bezpośrednio do niego ponieważ szum oddechu może skutecznie zagłuszyć wypowiadane słowa.

Ważnym aspektem rozmów DX jest wyraźna wymowa, posłuchaj jak wymawiane są słowa w literowaniu ICAO i poćwicz ich wymowę. Stosuj w pierwszej kolejności literowanie międzynarodowe nawet pracując ze stacją, która w poprzedzającym Twoje QSO stosuje literowanie rosyjskie. Dopiero kiedy Twoje JD - Juliet Delta po raz en-ty będzie źle zrozumiane spróbuj innych słów np. John David, Japan Denmark.

Podczas usilnych prób dobijania się w tłumie do stacji DX możesz zastosować fortel polegający na minimalnym odstrajania się od QRG DX-a +/- podczas podawania swojego znaku. To zmieni lekko ton twojej modulacji i może zostać ona zauważona w tłoku innych stacji. Zmiana filtra twojej modulacji i uwydatnianie tonów średnich i wysokich też mogą pomóc w zauważeniu twojej stacji.

Na końcu warto przypomnieć o tempie, rytmie podawania znaku, które skutkuje poprawieniem czytelności. Podawaj znak w takim tempie i tak czytelnie jak sam chciałbyś usłyszeć :)

opracowanie 3Z9KP, SQ9IVD, SQ9JD

04 wrz 2020 - SQ9EZG - Newsy - 1254 czytań - 0 komentarzy
NewsyJak wszyscy wiemy podstawową łącznością naszych czasów jest smartphone, który u prawie każdego jest częścią EDC czyli "every day carry", co w dosłownym tłumaczeniu oznacza, "graty noszone codziennie".
Zaawansowane urządzenie które łączy w sobie telefon GSM, internet, GPS i wiele innych. Gadżet a raczej narzędzie bez którego wielu nie wyobraża sobie życia i który słusznie jest priorytetowym elementem naszego EDC.


To właśnie z jego pomocą umówimy się na spotkanie ze znajomym czy wezwiemy lawetę po nasz samochód. Ale co w sytuacji trudnej w której padną sieci GSM i internet? Owszem są satelity ale tylko wybiórcze jednostki mogą sobie pozwolić na łączność via sat lub przez telefon satelitarny.

Radiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasy


Tu nam z pomocą przychodzi radiowa łączność radioamatorska AM, FM i SSB (owszem jest jeszcze CW ale to dla mnie jeszcze nie odkryta wyspa do której dopłynięcie zajmie mi jeszcze duuużo czasu) która w sytuacji trudnej powinna może nie być niezawodna ale pewno lepsza niż emisje DIGI. Nadmienię, że nie zamierzam wchodzić w temat łączności kryzysowej ani szybkich planowanych terenowych aktywacji np. SOTA. Artykuł który teraz czytacie jest pisany subiektywnie czyli każdy z Was może się ze mną nie zgodzić co przyjmuje na klatę. W całej filozofii przygotowań na trudne czasy pośród wielu zasad dwie są moim mottem, a są to: "lepiej mieć tanie CB lub PMR, niż nie mieć drogiego radia All Band pro" co oznacza ze warto kupić słabszy sprzęt na początek i już używać go na co dzień podnosząc przez co standard swojej wiedzy i umiejętności niż nie mieć sprzętu na wypasie i stać w miejscu ze swoim rozwojem radiowym. Druga zasada to "two is one, one is none" co w przypadku HAM radio dotyczy się posiadana dwóch urządzeń która wzajemnie są dla siebie wsparciem i zapasem, czyli nie zdążę ewakuować się z radiem qrp KF ale w samochodzie będę miał 2m/70cm lub ręczniaka w kieszeni. Celowo w artykule nie będę więcej wspomniał o CB i PMR co nie jest objawem dyskryminacji bo uważam że pasmo obywatelskie CB będzie w trudnych czasach pełniło trzon łączności ludzi nie posiadających licencji, choć może się mylę i z racji taniego dostępnego sprzętu na pasma 2m i 70cm zacznie się piracenie po pasmach amatorskich i nie tylko. Wszak szanuje CB i jego potencjał oraz sam wożę radio ONWA MK1 w moim samochodzie.

Radiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasy


Pomysł kompletowania plecaka ucieczkowego narodził się z początkiem mojej licencji czyli baaardzo niedawno, gdy podczas plenerowych łączności z ojcem chrzestnym Marcinem SQ9OKT słuchałem i uczyłem się operatorki zauważyłem ze dobre i skuteczne zawieszenie anten w plenerze nie jest takie proste bez odpowiednich narzędzi oraz umiejętności a dźwiganie masztu mija się z celem którym był plecak ucieczkowy.
Tu chciałbym podziękować Marcinowi bo bez niego nie byłoby pewnie mojego znaku. Plecak ucieczkowy z definicji ma być gotowy do ewakuacji lub wyjścia i jednocześnie ma być używany a nasze umiejętności tworzenia dobrej stacji na szczycie góry jak i w trudnym nizinnym terenie wciąż szlifowane. Jednocześnie zawartość plecaka ewoluuje i rotuje w rożne sprzęty wraz z naszymi umiejętnościami. Musi być kompromisem pomiędzy mocą jaką możemy dysponować a pojemnością źródła zasilania, pomiędzy anteną a pasmami jakie chcielibyśmy mieć dostępne a łatwością w rozwieszaniu tejże druciarni. Jednym słowem trzeba znaleźć "złoty środek".

Kompletowanie plecaka zacząłem od zakupu TRXa, wybór padł na Yaesu ft-857. Radio znane choć w czasach SDR już nie tak lubiane. Decyzja uzasadniona była okazyjną ceną oraz specyfikacją radia "all in one" oraz mocą 100w vs. gabaryty radia. Owszem obsługa tego urządzenia może na początku irytować ale wszystko jest dla ludzi. Radiostacja ta ma wszystko czego oczekuje od radia… no choć przydałby by się lepsze filtry ale nie można mieć wszystkiego. Wsparciem dla ft-57 jest ręczniak Yaesu VX6e który nie może się doczekać zamiennie za baterie pojemnika na akumulatorki żeby mieć alternatywę w zasilaniu.

Radiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasyRadiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasyRadiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasy


Po ogarnięciu tego radia w domowym zaciszu nadszedł czas na konstrukcje antenowe. Tutaj ogrom roboty w formie rad i cierpliwego znoszenia moich upierdliwych pytań zrobił Łukasz SQ9IVD. Dzięki niemu wykonałem pierwsze dipole, skrócone dipole i kolejno efhw w wersji skróconej 80/40/20 oraz w wersji ½ oraz dwie delty ale finalnie do plecaka wpadł efhw skrócony jako kompromisowa antena oraz antena na 2m zrobiona z koncentryka RG58.
Aby rozszerzyć możliwości nadawania i odbioru mojej stacji portablowej zaopatrzyłem się w malutka skrzyneczkę antenową ldg z100 jako wsparcie anteny. Skrzynka spisuje się wyśmienicie i jej plusem jest możliwość instalacji jej w punkcie zasilania anteny co znacznie poprawia jej pracę, wyraźnie obniża straty bo jak wiadomo ATU generuje spore straty na sygnale.
Do tego dochodzi oczywiście pakiet kabli zasilających skrzynkę i radio oraz "krokodylki" małe i duże a wszystko łączone na wsuwki. Dwa odcinki fidera 30m (KF z myślą wysoko zawieszonej anteny lub zmiany konfiguracji zawieszenia) i 5m do anteny VHF zwieszonej na drzewie. Wszelkie dodatkowe i zbędne przejściówki i wskaźniki nie mają wstępu do plecaka bo każdy gram się liczy.
OK…antena jest, fider jest…a teraz czas na graty do wieszania. Początkowo w plecaku wylegiwała się proca z kołowrotkiem wędkarskim i ciężarkiem. Sprzęt to zacny i z pomocą drugiej osoby można baaardzo wysoko zawiesić antenę. Ale właśnie z pomocą drugiego kompana a co wtedy kiedy będziesz sam? Potrzebowałem sprawnego patentu obsługiwanej przez jednego HAMsa. Wybór padł na rzutki arborystyczne, sztuk dwie o wagach 280g i 340g które w połączeniu z sznurkiem murarskim i linką czyniły cuda, aczkolwiek jakich by się sposobów radioamator nie imał to wieszanie drutów w krzaczorach jest delikatnie mówiąc "bardzo problematyczne". Sznurek murarski szpule już swoją ma…ale co z linkami? Pląta się to jak anakonda czy inny zaskroniec. Szpula jest za duża, choć lekka. Tu z pomocą przyszły zwijaki do linek latawca na które nie tylko trzy odcinki linki dało się nawinąć a i EFHW się zmieścił. Trzy odcinki ponieważ przy wysokich drzewach jeden nie wystarcza i czasem trzeba dwa kawałki połączyć. Tak, tak, mógłbym zastosować cieńszą linkę i byłoby jej więcej ale ciensza linka niż 5mm z doświadczenia ma zamiłowanie do denerwowania radioamatora swoim wiecznym klinowaniem się kątach gdzie gałąź albo się rozgałęzia albo odrasta od pnia. Oczywiście musiały też znaleźć się w moim plecaku ryby morskie czyli aluminiowe śledzie do odciągów anteny kiedy nie ma możliwości zawiązania sznurka o drzewo. Które dodatkowo mają śruby do ewentualnego podpięcia lichego ale zawsze uziemienia.

Tu mała wstawka aby was nie zanudzić moją paplaniną. W plecaku ucieczkowym jest mały dylemat sprzętowy, mianowicie kolor wszelkich precjozów które mamy. Nasze sprzęty albo będą ciemne i mało widoczne dla wścibskiego przechodnia i będą się łatwo gubić, albo będą jaskrawe i szybko je pozbieramy za to np. żółte linki będą idealnym celem do namierzenia naszej stacji. Małym tuningiem sprzętu ciemnego może być naklejenie kawałków samoprzylepnego papieru odblaskowego który przy świetle latarki pomoże w ich odnalezieniu. Ja zastosowałem składanie materiałowe pudełko z znanego sklepu w którym każdy mebel musisz sobie sam złożyć. Pudełku służy do układania linki przed rzutem oraz do szybkiego zbierania bałaganu.

Zasilanie!!! Człek chciałby Lipo ale puki co dwa akumulatory żelowe 7Ah i 17Ah które docelowo jak budżet pozwoli będą zasilaniem jakimś panelem solarnym 20-50W ale to wszystko kosztuje i waży. Idealne do krótkich aktywacji ale przy dłuższym działaniu może nie zdać egzaminu. Oczywiście mogę się mylić. W kablach zasilających nie umieściłem żadnej przejściówki na gniazdo zapalniczki bo gdybym chciał dmuchnąć z tego gniazda 100w to mógłbym się zdziwić. Może przetwornica do samochodu? A może warto takie pierdoły do ładowania akumulatorów będzie wozić w aucie bądź na motocyklu. Trzeba być przygotowanym w pierwszej kolejności na sytuacje trudne które są najbardziej prawdopodobne czyli ideałem byłoby mieć mobilny wóz łączności wszelkiego kalibru połączony z kamperem. Ale jak się nie ma co się lubi…to się lubi swojego BAOFENGA.

Oczywiście wartym drobiazgiem się reflektometr lub analizator anteny np. nanoVNA plus podstawowe przejściówki. Do takich przyda się mam osobny pokrowiec w jaskrawym kolorze. Problematyczne było też pakowanie radia zawiniętego w kocyk i przenoszenie jak noworodka żeby tylko gdzieś gałki nie ułamać. Także zadbajmy o delikatniejsze części naszego ekwipunku pakując je lub zaopatrzyć się w futerał jak o piersi kobiety są zaopatrzone w odpowiedni biustonosz. Udało się bez brafitierki dorwać pokrowiec który rozmiarami pasuje do radia znaczenie ułatwiło jego sprawne i szybkie pakowanie.
Idea plecaka ucieczkowego w moim mniemaniu jest taka ze czeka żeby tylko wypiąć radio z domowego QTH i wsadzić do plecaka - ruszamy w drogę! Dlatego też ważnym jest aby mieć przećwiczone pakowanie swojej sakwy radiowej. Umieć odpowiednio rozłożyć ciężar żeby w drodze nie mieć odczucia że "mam już dość tej uwierającej mnie pod żebrem cewki od EFHW".

Teraz tzw. "przydasie" w których składzie są dwie latarki, jedna malutka druga czołówka, zeszyt i ołówek (długopis może zamarznąć), scyzoryk lub multitool (ja zawsze w pokrowcu analizatora mam małe kombinerki i "ucinki" do drutu). Można wzbogacić swoje stanowisko pracy radiowej w kocyk piknikowy lub karimatę typu wafel czyli składaną karimatę oraz tarp i hamak. Ale to wszystko waży wiec liczmy siły na zamiary. Takie pomocne gratki można zawsze wozić w aucie jako elementy samochodowej torby ucieczkowej.

Radiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasyRadiowy Plecak Ucieczkowy czyli Amatorska łączność na trudne czasy


Stanąłem przed wyborem plecaka lub torby w której to będę nosił. Wachałem się nad możliwością montażu radia na stałe do stelaża. Finalnie dorwałem po kosztach plecak amerykański którego przeznaczeniem było przenoszenie radiostacji bądź zagłuszacza. Plecak jest bardzo wygodny i po wpakowaniu wszystkich i więcej elementów w.w. zostanie miejsce na termos z herbata, wodę i jakąś wałówkę. Minusem plecaka jest to że jest on zbudowany w znacznej części z siateczki której celem była poprawa wentylacji. Wobec powyższego musiałem zaopatrzyć się jednocześnie w pokrowiec wodoodporny na niego. Plecak z boku ma przydatne troku do przypięcia tarpu a z przodu sporą siatkową kieszeń. Sprawia wrażenie pancernego i taki jest.

Na finał o ile drogi czytelniku jeszcze nie zasnąłeś napomnę kolejny raz ze zawartość plecaka wciąż ewoluuje i nieodłącznym elementem Twojego przyszłego plecaka jesteś Ty i Twoja wiedza i umiejętności. Więc nie pozwól aby Twój ciężko w pocie czoła skompletowany ekwipunek się kurzył tylko korzystaj z niego kiedy możesz. Nie będzie łatwo złożyć zestaw idealny ale warto bo ta być zestaw dla Ciebie a nie innego krótkofalowca. Trudności z jakimi się borykałem to głownie dobór sprzętu dostępnego w moim budżecie oraz jego waga, jak również nauka, choć wciąż się uczę umiejętnego wykorzystania terenu do zawieszenia anteny KF w celu maksymalnego skorzystania z jej potencjału. Warto wymieniać doświadczenia z SOTA’owcami i innymi aktywatorami i ich doświadczenia przesiać przez sito Twojego budżetu scenariuszy sytuacji na które się chcesz przygotować. Popatrz na mapę i zwiedź swoją okolice żebyś miał pojęcie o miejscach które potencjalnie mogą służyć za radiobazę. Jeśli posiadasz działkę a niej domek lub swój kawałek gruntu lub lasu zatroszcz żeby było to miejsce choć ociupinkę zaadoptowane pod aktywację. Rozważ również antenę na 2/70, wszak ja ją potraktowałem po macoszemu (bo w planach jest Yagi 3el na 2m plus 70cm ale puki co mam zwijaną z koncentryka ponieważ wsparciem do vhf/ukf jest dla mnie VX6e.

Ostatni będą pierwszymi więc tutaj dziękuje wszystkim klubowiczom SP9RNS, oraz SP9KRJ za rady i cierpliwe znoszenie moich dociekliwych pytań kiedy raczkowałem w HAM radio a teraz dumnie stanąłem chwiejnie na nogach i próbuje jakieś kroki poczynać w kierunku rozwijania się w naszym hobby i jego propagowaniu. Mam nadzieje że chociaż troszkę przybliżyłem temat i idee plecaka ucieczkowego.

Także 73! i do usłyszenia na pasmach!
Jakub SP9JD


28 sie 2020 - SP9JD - Newsy - 1552 czytań - 0 komentarzy
NewsyW czwartek, 20 sierpnia 2020 członkowie Radioklubu SP9RNS przystąpili do zapowiadanego, następnego etapu prac instalacyjnych budowanych przez nasz zespół urządzeń radiowych.

Zespół w składzie Sławek SQ9JYE, Marcin SQ9OKT, Maciej SQ9OND, Michał SQ9EZG, Karol SQ9FWX i Darek SQ9OJV w lokalizacjach na g. Przehyba k/ Starego Sącza oraz g. Palenica w Szczawnicy wykonała montaż anten i urządzeń radiowych.

Na górze Przehyba, na obiekcie EmiTel zamontowany został na maszcie docelowy uchwyt wraz z dookólną anteną X-200 dla przemiennika SR9Z. Antena zainstalowana jest na wysokości około 45m n.p.t. i ustawiona została tak aby promieniować na kierunku północnym oraz na wschód i zachód. Kolejnym etapem będzie zainstalowanie elementów przemiennika w dedykowanej szafie rack i finalne strojenie filtrów.

SR9ZSR9ZSR9ZSR9Z
SR9ZSR9Z
SR9ZSR9Z



Po sfinalizowaniu umowy z PKL odnośnie udostępnienia dla nas miejsca oraz zasilania na maszcie zamontowanym na dachu górnej stacji wyciągu na Górę Palenicę w Szczawnicy przyszedł także czas na montaż urządzeń przemiennika cyfrowego DMR - SR9DSK oraz MiniDigi APRS - SR9SMD.
Oba urządzenia zostały z sukcesem dostarczone na miejsce docelowe i zainstalowane oraz uruchomione. Już pierwsze testowe łączności pokazały, że wybrana lokalizacja spełnia założenia, które przed nią stawialiśmy pokrywając zasięgiem teren o promieniu ponad 50 km, a MiniDigi APRS łączy się nawet ze Skrzycznem.

SR9DSKSR9DSKSR9DSKSR9DSK
SR9DSKSR9DSK
SR9DSKSR9DSK



Także projekt lokalnego przemiennika FM/C4FM (Fusion) - SR9NS, który będzie pracował z lokalizacji Chruślice/k Nowego Sącza nabiera kształtów. Czeka już wraz z podłączonym fiderem, umieszczona na maszcie antena, która zamontowana została na wykonanym przez Sławka SQ9JYE uchwycie, a koledzy Maciej SQ9OND i Marcin SQ9OKT przygotowują hermetyczną obudowę, w której zamontowane będą elementy przemiennika.

SR9NSSR9NSSR9NS
SR9NSSR9NSSR9NS


Zapraszamy do testowania i pozdrawiamy wszystkich serdecznie.

Ekipa Radioklubu SP9RNS Nowy Sącz

21 sie 2020 - SP9RNS - Newsy - 1649 czytań - 0 komentarzy
NewsyOstatnio było o propagacji Sporadic-E, czyli tzw. "Esach", dziś będzie o MS-ach (Meteor Scatter). Meteor Scatter to odbicie fal radiowych od zjonizowanych obszarów atmosfery powstałe przez przelatujące meteory. Nie przypadkowo teraz o tym piszę. Mniej więcej w połowie sierpnia co roku występuje maksimum roju Perseidów. W tym roku maksimum wypada w nocy z 11/12 i z 12/13 sierpnia. Jest to doskonała okazja do nocnych obserwacji nieba w poszukiwaniu tego wyjątkowego zjawiska, oraz dla radioamatorów do ciekawych łączności na VHF.

Korzystając z wolnego czasu podczas urlopu postanowiłem wybrać się na działkę koło Nowego Sącza i porobić łączności MS na 50 MHz przez noc z 11/12 sierpnia 2020 r. Na działkę przyjechałem około 21, było już po zmroku, ale nie przeszkodziło mi to w rozłożeniu 11 metrowego masztu a na nim 4 elementowej anteny yagi YU7EF na pasmo 6m. Na maszcie rozwiesiłem też antenę endfeed na pasma KF. Rozkładanie anten, kabli i radia zajęło mi sporo czasu, dopiero o północy stacja była gotowa do pracy. Tej nocy na 6m było bardzo dużo stacji z całej Europy. Większość tak jak ja nastawiała się na łączności meteorowe emisją msk144 na częstotliwości 50.280 MHz.

perseidyperseidyperseidyperseidy


Zmęczony tym długim rozkładaniem sprzętu postanowiłem bardziej słuchać niż udzielać się robiąc łączności, tym bardziej że wiele stacji kojarzyłem po znakach i miałem z nimi łączność podczas innych aktywności MS. Warunki MS w sensie radiowym jakieś tam były, ale wg mnie nie specjalne. Dalej obserwowałem co się dzieje. Około godziny 2 w nocy zaobserwowałem nasilającą się propagację sporadic-e nad Europą. Z czasem Es był tak mocny, że całkowicie przykrywał odbicia MS i stacje były odbierane cały period nadawania 15 sekund w MSK144. Zrobiłem QSY na FT8 i tam porobiłem trochę łączności po Europie. Gdy się znudziłem posłuchałem trochę na pasmach KF. Ku mojemu zdziwieniu w późnych nocnych godzinach otwarte było pasmo 17 metrów. Bardzo ładnie było słychać na 30 metrach. Słyszałem na FT8 Kanadę, USA, Brazylię. Nawet 2x USA wpadło do logu. Około godziny 4 wyłączyłem stacje, ustawiłem budzik na 7 rano i poszedłem spać. Rano Es ustąpił i odbierałem czyste pingi MS na 50.280 MHz. Kilka razy zawołałem ale nikt nie odpowiedział, więc zrobiłem QSY na KF i tam porobiłem łączności na FT8 i CW. Po południu złożyłem stację i pojechałem do domu.

ft8 perseidypskreporter perseidy


Wycieczka na działkę była bardzo fajna. Spodziewałem się lepszej propagacji MS, zwłaszcza że na teoretycznie słabszych rojach więcej było słychać. Pojawiła się niespodziewanie propagacja Sporadic-E, które przykryła MS-owe pingi. Spadających gwiazd nie oglądałem. To by było na tyle działkowej relacji.

Na koniec mała zabawa. Każdy kto ma odbiornik SSB na pasmo 2m może zaobserwować odbicia via MS. We Francji znajduje się radar pracujący na częstotliwości 143,050 MHz (Graves Radar). W czasie roju meteorów można łatwo odebrać sygnał w postaci krótkich pingów. Nie trzeba do tego mocnych anten ani drogiego radia. Słychać bez problemu na antenie samochodowej i na tanich odbiornikach RTL-SDR. W celu odbioru należy ustawić częstotliwość 143.049 MHz i wybrać emisję USB. Dla tych co posiadają SDR, pingi powinny pojawić się na wodospadzie na około 1000Hz. U mnie słychać mniej więcej na 1100Hz. Sygnały pojawiają się bardzo nieregularnie. Czasem trzeba trochę poczekać. Rój Perseidów będzie aktywny do około 24 sierpnia 2020. W tym terminie najlepiej prowadzić taką obserwację. Dodatkowo najlepsze warunki meteorowe są w nocy i nad ranem.

Powodzenia i dobrego odbioru.
73 Łukasz SQ9IVD.



15 sie 2020 - SQ9IVD - Newsy - 1456 czytań - 0 komentarzy
Nawigacja
Kategorie informacji
Kalendarz
<< Kwiecień 2021 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Brak wydarzeń.

Aktualnie online
Gości online: 7

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 62
Najnowszy użytkownik: SQ9JXF
Ostatnio widziani

Zarejestrowanych: 62

Najnowszy: SQ9JXF